Archiwum wpisów w blogu w styczniu 2011
Trzej Królowie
środa, 05 stycznia 2011
W najbliższych dniach katolicy będą obchodzić Uroczystość Objawienia Pańskiego. Tak sobie myślę, że cała ta scena z wędrówką trzech królów daje szerszą perspektywę, bowiem także dla niewierzących może stać się okazją do głębszej refleksji. Otóż, zachowanie tych trzech przybyszów świadczy przede wszystkim o trzech ważnych cechach, których brakuje współczesnemu człowiekowi.
Najpierw jest to uczciwość. Oni naprawdę zrozumieli, co odkryli. Musieli zweryfikować swoje plany, które były związane z herodową misją. Tak patrzę wokół siebie i myślę o nieuczciwości jaka nas otacza. Nieraz wkrada się do naszego życia. Nie wiem jak inni, ale ja mam nieraz poczucie uczestniczenia w czymś nie do końca prawdziwym, pełnym fałszu, niechęci, braku zrozumienia. Uczciwość, która nakazuje zmienić własne plany jest trudna do realizacji. Widzę nieraz, jak ludzie wiją się, aby ukryć prawdę, która zmusza do rewizji swoich planów czy poglądów. Może nieraz potrzeba podglądnąć tych trzech królów, którzy stają w prawdzie.
Drugą, interesującą postawą w scenie Objawienia jest odwaga królów. Oni nie wracają do tego, który ich wysłał. Po odkryciu Prawdy, wybierają niejako własną drogę, która jest konsekwencją pójścia za swoim odkryciem. Wydaje mi się, że za mało w nas konsekwencji i tej odwagi. Tchórzostwo człowieka polega na wybieraniu łatwych rozwiązań, w imię zasady: co skuteczne to dobre. Nieraz sam mam takie pokusy, aby posłużyć się półprawdą czy zamilknąć wtedy, gdy trzeba się odezwać. Cóż, każdy z nas nasiąka stereotypami i modnymi zachowaniami czy poglądami. Nawet jeśli się nie zgadzamy, to nieraz brakuje odwagi, aby to wyartykułować.
I jest jeszcze jedna postawa trzech królów. Mają oni świadomość, że nie można do Kogoś przyjść z pustymi rękami. To jest nic innego jak postawa obdarowania. Współczesny świat jest w wielu przypadkach skażony egoizmem i konsumpcjonizmem. Obdarzanie staje się czymś „interesownym”. Ileż ja razy słyszałem pogląd o tym, że muszę kogoś zaprosić, albo odwiedzić, bo się jeszcze do czegoś przyda. Cóż, bezinteresowność jest teraz coraz bardziej towarem deficytowym. Liczy się skuteczność. A z niedawnych badań wynika, że zmniejsza się zainteresowanie wolontariatem. To też znak czasu.
Jak dochodzą do mnie powyższe refleksje, sięgam wtedy do słów A. de Mello, który napisał: Wszystkie objawienia są niczym innym, jak tylko palcem wskazującym na księżyc. Tu na Wschodzie mówimy: „Kiedy mędrzec wskazuje księżyc, idioci patrzą na palec”.
Jean Guitton, bardzo pobożny i ortodoksyjny pisarz francuski, dodaje do tego przerażający komentarz: „Często używamy tego palca, by wyłupać oczy”. Objawienie Pańskie trzeba zatem odczytać głębiej.
|---------------------------
Dzień wegetarian
środa, 12 stycznia 2011
W dniu wegetarianizmu chcę podać kilka szczegółów dotyczących tej ciekawej „subkultury”. Znalazłem na jednej ze stron szpitala w Chojnicach ciekawe informacje na temat wegetarianizmu. Dziś zatem małe kopiowanie.
Termin „wegetarianizm” pochodzi od łacińskiego słowa vegetabilis, czyli roślinny. Potocznie tłumaczy się go jako „niejedzenie” mięsa, ale w rzeczywistości jest to specjalna dieta i określony styl życia. Wegetarianie nie palą papierosów, nie piją alkoholu, często rezygnują z picia kawy i herbaty. Motywy rezygnacji z tradycyjnego sposobu żywienia mogą być różne: etyczne (człowiek nie powinien zabijać zwierząt), religijne (fascynacja buddyzmem), filozoficzne lub zdrowotne.
Wegetarianizm wywodzi się z Indii i terenów Bliskiego Wschodu, gdzie był praktykowany z pobudek religijnych, jako zgodny z wolą Boga i niewymagający zabijania zwierząt. Biorąc pod uwagę zdrowotne motywy rezygnacji z klasycznego sposobu żywienia, podkreśla się, że wegetarianie rzadziej zapadają na choroby układu krążenia, cukrzycę, otyłość, kamicę nerkową i wątrobową, nowotwory.
Wegetarianizm ma różne oblicza:
• wegetarianizm ścisły, czyli weganizm (wegetalizm), gdzie w racji pokarmowej nie uwzględnia się żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego;
• laktowegetarianizm, pozwalający na włączenie do diety mleka i przetworów mlecznych;
• laktoowowegetarianizm, dopuszczający uzupełnienie diety jajami;
• semiwegetarianizm, pozwalający na spożywanie w ograniczonych ilościach ryb i drobiu;
Istnieją ponadto różne formy weganizmu:
• witarianizm – wyklucza z diety wszystkie produkty gotowane, zaleca spożywanie tylko surowych warzyw i owoców;
• frutarianizm – podstawowym składnikiem tej diety są surowe owoce i soki owocowe;
• bresarianizm – zaleca spożywanie pokarmów roślinnych w stanie świeżym (surowych), a za najcenniejsze uważa się całe ziarna zbóż, mielone bezpośrednio przed spożyciem. Jako pokarmy uzupełniające zaleca zaś warzywa, owoce, orzechy, nasiona roślin strączkowych.
Istotnym elementem kuchni wegetariańskiej jest zasada odpowiedniego łączenia pokarmów. Za niewskazane i ciężkostrawne uważa się połączenia owoców z białkiem i warzywami liściastymi. Dobre połączenia, to warzywa z białkiem lub skrobią i tłuszczem. Każdy posiłek wegetariański powinien zawierać jeden rodzaj białka lub jeden rodzaj skrobi – oddzielnie należy jadać owoce, pić mleko. Optymalna dieta pozwala na mieszanie następujących produktów:
• warzywa + inne warzywa
• warzywa + skrobia
• warzywa + białko
• warzywa + tłuszcze
• warzywa + owoce (nie należy łączyć owoców kwaśnych ze słodkimi).
Za najwłaściwszy i zasługujący na popularyzację uważa się semiwegetarianizm, uwzględniający produkty roślinne, nabiał oraz w małych ilościach ryby i białe mięso, np. drób. Radykalne zaś formy wegetarianizmu nie są wskazane dla dzieci i młodzieży, kobiet w ciąży i karmiących oraz ludzi ciężko pracujących fizycznie i rekonwalescentów.
Propagatorzy wegetarianizmu na pierwszym miejscu stawiają pozytywne aspekty zdrowotne jakie niesie jarski sposób żywienia. Istnieje bowiem wiele dowodów świadczących o korzystnym wpływie wegetarianizmu na zdrowie człowieka, ale trzeba jeszcze raz podkreślić, iż dotyczą one osób dorosłych, odżywiających się w dzieciństwie w sposób tradycyjny. Stwierdzono, że diety wegetariańskie zmniejszają ryzyko powstania wielu chorób cywilizacyjnych, między innymi choroby wieńcowej, otyłości, różnych form nowotworów, kamicy wątrobowej i nerkowej.
Jako główny mankament diety ściśle wegetariańskiej wymienia się dość niską zawartość białka o mniejszej (niż zwierzęce) wartości biologicznej. Pomimo iż wartość biologiczną białek roślinnych można znacznie zwiększyć poprzez odpowiednie zestawienie produktów białkowych wchodzących w skład jednego posiłku, to jednak zbyt mała zawartość aminokwasów egzogennych w diecie wegetariańskiej stwarza trudności w zaspokojeniu potrzeb białkowych organizmu człowieka i dieta taka nie powinna być stosowana przez kobiety ciężarne oraz dzieci i młodzież. Niedobory białkowe powodują u dzieci zahamowanie wzrostu oraz rozwoju fizycznego i umysłowego. Niekorzystnym efektem wegetariańskiego sposobu żywienia jest dość niska przyswajalność składników mineralnych zawartych w produktach roślinnych, zwłaszcza wapnia, żelaza i cynku. Składniki mineralne w produktach roślinnych występują z reguły w postaci trudno absorbowanych z przewodu pokarmowego związków, stąd ryzyko niedokrwistości na tle niedoborów czynników krwiotwórczych (żelaza, witamin z grupy B, m.in. kwasu foliowego), a także osteomalacji i osteoporozy z powodu niedoborów wapnia i witaminy D.
Pomimo iż organizm człowieka może wytwarzać pewne ilości witaminy B12 (jest ona produkowana przez florę bakteryjną w jelitach przy obecności tzw. czynnika wewnętrznego), jednak mogą to być ilości niewystarczające, co prowadzi do anemii megaloblastycznej związanej z deficytem tej witaminy. Wyeliminowanie z diety wegetariańskiej najłatwiej wykorzystywanego przez organizm człowieka żelaza hemowego, niesie ryzyko powstania niedoborów żelaza, tym bardziej, że w produktach roślinnych występują znaczne ilości fitynianów, utrudniających wykorzystanie żelaza niehemowego. Chcąc zmniejszyć ryzyko wystąpienia niedoborów żelaza, w diecie wegetariańskiej powinny się znaleźć: produkty zbożowe z pełnego ziarna, rośliny strączkowe oraz bogate w witaminę C i kwasy organiczne warzywa i owoce. (http://www.szpital.chojnice.pl/index.php?artykul=1&id=81)
Smacznego, a wszystkim życzę zdrowia!!!!
|---------------------------
Dzień babci
środa, 19 stycznia 2011
Dzień Babci (21 stycznia) to przede wszystkim czas wspomnień i ciepłych myśli dla wielu z nas. Ja wspominam swoją babcię z rozrzewnieniem, bowiem poświęciła dla mnie wiele. Pamiętam jej zatroskane oczy, nieraz zwilżone ukrywanymi łzami wzruszeń. Pamiętam jej mądre rady, a także pełne pobłażliwości podejście do mnie, małego chłopca. Pamiętam też, że musiała dokonywać nieraz trudnych wyborów, aby udowodnić, że mnie kocha.
Z perspektywy wielu lat widzę, że nauczyła mnie jednego: nawet największe cierpienie trzeba podjąć w imię miłości. Do dziś pamiętam jedno z ostatnich spotkań, kiedy jako ponad 80 – letnia staruszka mówiła mi, że czas się zbierać. I rzeczywiście szybko odeszła, pozostawiając pustkę, wiele wspomnień i pełne dobroci dzieła.
Wszystkim, pamiętającym o swoich cudownych babciach pozostawiam znaleziony w sieci wiersz, którego autorką jest Margeritka (http://www.kobieta.pl/wiersze)
Wspomnienia o babci
Pamiętam
dłonie głaszczące
po policzku gdy łza płynęła,
uśmiech miłości,
radosne zmęczone oczy
i te siwe długie włosy
w warkocz splecione
i upięte zgrabnie na głowie.
Pamiętam
pączki z nadzieniem kakaowym,
swojskie masło
i zapach pieczonego
chleba z pieca kaflowego.
Pamiętam
babciu o Tobie
w dniu Twojego święta
choć Ciebie już wśród
nas nie ma...
|---------------------------
Dzień dziadka
środa, 26 stycznia 2011
Dzień dziadka, obchodzony niedawno (22 stycznia) nasuwa także wiele refleksji. Tym razem wspomnienie nie moje, ale ciekawy artykuł, który znalazłem w sieci o dziadku w rodzinie śląskiej: To dzięki nim dzieci uczą się gwary. Dzięki nim ludowe obyczaje są kultywowane w śląskich domach. Dzięki nim wiemy, kim tak naprawdę jesteśmy. Babcia (starka, ołma) i dziadek (starzik, ołpa) to określenia osób, które w śląskiej rodzinie zawsze zajmowały szczególne miejsce. Otoczeni szacunkiem i dużym autorytetem wychowują w śląskiej tradycji wnuki i prawnuki. Dawniej na Śląsku spotykano wielopokoleniowe rodziny zamieszkujące jeden dom. Najistotniejszą rolę pełniła w nim starziki. Babcia, która gotowała obiady dla całej rodziny, pieliła w ogródku, a przy tym zajmowała się jeszcze wnuczętami. Dziadek, który zajmował swoimi opowieściami nawet najbardziej nieznośne dzieci. Co się zmieniło od tamtych czasów? W zasadzie niewiele. Nadal starziki stanowią rdzeń rodziny. To babcia nas pociesza, podczas gdy rodzice na nas nakrzyczą. Ona również częstuje łakociami i czyta bajki na dobranoc. Dziadek uczy nas za to rozmaitych, praktycznych rzeczy. Wielu z nas dostawało właśnie od tej osoby rady, jak zrobić pierwszy szlojder (proca) lub gdzie szukać opuszczonych bunkrów, które kiedyś, jak i obecnie, stanowią swoiste place zabaw dla dzieci na ziemiach śląskich (http://www.mmsilesia.pl).
I jeszcze fajny apel z tego artykułu: Nie ma znaczenia czy masz 15 czy 35 lat - pamiętaj, żeby swoim najstarszym członkom rodziny towarzyszyć jak najczęściej, umilać im życie i pomagać, bo to, co oni ofiarowali ci w dzieciństwie stanowić będzie bezcenne lekcje na całe twoje życie. Czy babcię można wziąć do aquaparku? Na kręgle? Tor kartingowy? Jak się okazuje ludzie starsi ze względu na swój wiek z niechęcią przyznają, ale chcieliby czasem próbować czegoś nowego. Niech ten wyjątkowy dzień będzie dla nas możliwością spełnienia ich niewypowiedzianych pragnień, a na pewno dziadkowie odwdzięczą się nam swoim doświadczeniem życiowym jeszcze nieraz (http://www.mmsilesia.pl).
A na koniec wiersz dla dziadka (zamieszczony przez al2):
Dziś Dzień Dziadka jest, a więc zrobimy czego chce. Podarujemy kwiatka małego bo:
dziadek jest jak mechanik - wszystko naprawi
dziadek jest jak opiekunka - zaopiekuje sie nami,
dziadek jest jak wróżka - wszystko wyczaruje,
dziadek jest jak mama - czasem nakrzyczy,
bo dziadka się ma właśnie dlatego
Kochamy cię, twoje wnuczęta (http://www.klamerka.pl)
