naglowek

  Archiwum wpisów w blogu w październiku 2011

Agresja w szkole

  

środa, 05 października 2011

Śmiało można powiedzieć, że zjawisko agresji zatacza coraz szersze kręgi. W związku z tym trzeba zadać pytanie: czy współczesny nauczyciel jest bezbronny wobec narastającej fali przemocy? Jakie można podpowiedzieć zasady postępowania z człowiekiem agresywnym? Oto dwie sugestie.

Zmiany społeczno-ekonomiczne oraz polityczne sprawiły, iż zwiększyła się liczba czynników utrudniających prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży. Zwiększająca się agresja u młodego pokolenia doprowadziła do powstania wielu „mitów” na temat młodzieży. Coraz więcej osób, mówiąc o kłopotach z nastolatkami, zamyka się na ich problemy. Rozpoczyna się monolog wychowawczy, niejednokrotnie mało skuteczny. Tak więc pierwszym postulatem wychowawczym w przeciwdziałaniu agresji jest dialog.

Wychowawca nie może być postrzegany jako jeszcze jeden manipulator wykorzystujący okazję do zdobycia władzy nad wychowankiem. Podejście partnerskie i specyficzne ciepło towarzyszące rozmowom powinno tworzyć klimat zaufania i otwartości. Trzeba pamiętać, iż każda agresja jest wywołana brakiem realizacji jakiejś potrzeby. Stąd też dialog wychowawczy musi być pewną formą „odkrycia”. W tego typu kontaktach należy uświadomić sobie i wychowankowi, która z poniższych potrzeb jest niezaspakajana:

• potrzeba bezpieczeństwa, która prowadzi do niwelowania nadmiernego zagrożenia poczucia wartości i godności wychowanka;

• potrzeba kontaktu przejawiająca się poczuciem, że jest się rozumianym i rozumie się innych,

• potrzeba akceptacji bez względu na opinię otoczenia;

• potrzeba wolnego wyboru, która jest prawem każdego człowieka;

• potrzeba miłości polegająca na wzajemnym obdarzaniu się dobrocią, życzliwością i sprawiedliwością.

Drugim postulatem wychowawczym w walce z agresją jest uświadomienie wychowankom szkodliwości nieodpowiedniego korzystania ze środków masowego przekazu. Wskutek zmasowanej informacji o zalewie przemocy i agresji wytworzył się dziś u człowieka dotkliwy syndrom zagrożenia i zanik poczucia bezpieczeństwa. Wychowanie do odpowiedzialnego korzystania z mediów to jedyna droga likwidowania złego wpływu na dzieci i młodzież. W jaki sposób to uczynić? Oto kilka wskazań dla wychowawcy:

• Należy dyskutować z dziećmi i młodzieżą na tematy poruszane przez media.

• Trzeba ukazywać kryteria prawidłowej oceny programów telewizyjnych i stron internetowych.

• Należy sugerować rodzicom dyskretną kontrolę oglądanych przez dzieci i młodzież programów i stron w Internecie.

• Powinno się zachęcać wychowanków do używania autocenzury w korzystaniu z mediów (chodzi o tworzenie systemów motywacyjnych poprzez pogadanki i dyskusję na ten temat).

 |---------------------------

Dzień nauczyciela

  

środa, 12 października 2011

Jan Paweł II, podczas homilii wygłoszonej w Łowiczu 14 VI 1999 roku, zwrócił się do nauczycieli i wychowawców mówiąc: Podjęliście się wielkiego zadania przekazywania wiedzy i wychowania powierzonych wam dzieci i młodzieży. Stoicie przed trudnym i poważnym wezwaniem. Młodzi was potrzebują. Oni poszukują wzorców, które byłyby dla nich punktem odniesienia. Oczekują odpowiedzi na wiele zasadniczych pytań, jakie nurtują ich umysły i serca, a nade wszystko domagają się od was przykładu życia. Trzeba, abyście byli dla nich przyjaciółmi, wiernymi towarzyszami i sprzymierzeńcami w młodzieńczej walce. Pomagajcie im budować fundamenty pod ich przyszłe życie.

W dniu nauczyciela warto przytoczyć powyższe słowa, bowiem ciągle trzeba przypominać o powołaniu nauczyciela, w dobie deprecjacji jego autorytetu. W trzecim wydaniu Kodeksu Etyki Nauczycielskiej zaaprobowanego przez Jana Pawła II 7 czerwca 1996 roku można przeczytać w preambule: Z powołaniem nauczyciela wiąże się nierozerwalnie rola wychowawcy. Zadaniem nauczyciela jest pobudzanie i wspieranie wszechstronnego rozwoju i doskonalenia ucznia oraz studenta jako osoby obdarzonej godnością. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy nauczyciel w swoim postępowaniu kieruje się zasadami miłości i służby. Od wysiłku wychowawczego nauczycieli zależy właściwe rozumienie wartości moralnych i docenianie ich wielkiej wagi w życiu każdego człowieka. Od pracy nauczycieli zależy w dużej mierze, jacy będą obywatele Rzeczypospolitej, jej siła i jej pomyślność. (...) Zasadniczym jego [Kodeksu] celem i zadaniem jest uświadomienie nauczycielom wagi moralnego wymiaru ich pracy oraz wezwanie do podjęcia pracy nad sobą, aby przywrócić zawodowi nauczyciela należny prestiż społeczny (Ząbki 1997, s. 8).

Drodzy Nauczyciele, wszystkiego dobrego w realizacji swojego powołania. Pamiętajcie, że jak pisze profesor Piotr Jaroszyński praca nauczyciela na pewno jest zawodem, bo nauczyciel musi mieć wiedzę, jest powołaniem, bo podkreśla rolę Dawcy talentów niezbędnych w nauczaniu, ale przede wszystkim jest dziełem miłosierdzia, ponieważ dokonuje się około człowieka, który aby mógł żyć na sposób ludzki, musi najpierw nauczyć się rozpoznawać prawdę. Tej pracy nauczyciel ma poświęcić zarówno wiedzę, jak i talenty, bo w centralnym punkcie ethosu nauczyciela leży miłosierdzie.

 |---------------------------

Pamięć o zmarłych

  

wtorek, 25 października 2011

Po raz kolejny nasze myśli biegną w tych dniach w kierunku tych, których już nie ma wśród nas. Cóż można napisać o tajemnicy śmierci? Jak nie zbanalizować tej rzeczywistości? Pamięć o tych, którzy byli bliscy jest dowodem na trwającą miłość do nich. Nie ma co uciekać przed wspomnieniami, szczególnie tymi pełnymi ciepła i radości. Warto zapamiętać swoich bliskich zmarłych uśmiechniętych, szczęśliwych, pełnych nadziei. Z pewnością były takie chwile. Wydaje mi się, że warto pielęgnować kilka pięknych postaw w tych pełnych zadumy dniach.

Po pierwsze, dla ludzi wierzących jest to czas wzmożonej modlitwy w intencji tych, którzy odeszli. Dla katolika modlitwa za zmarłych stanowi oczywisty postulat, wypływający z prawdy o świętych obcowaniu. Od ludzkiej strony, jest to wyraz wdzięczności i pamięci o tych, którzy jeszcze niedawno byli z nami. Od strony teologicznej, nasze modlitwy mogą pomóc zmarłym w oczyszczeniu i przyśpieszyć chwilę ich ostatecznego zbawienia. Trzeba więc mocniej zaangażować się w tę modlitwę

Po drugie, warto powspominać tych, których już nie ma. Wspominając kogoś, zatrzymujemy pamięć. Pamiętamy ciepło i z miłością wydobywamy z jego życia to, co najlepsze. Może warto właśnie w tych dniach powiedzieć zmarłej osobie to, czego się nie zdążyło powiedzieć. Może trzeba coś naprawić, a jest to niejako zapisane w duchowym testamencie wspominanego. Trzeba też pamiętać, że często spotykający się na cmentarzu rozmawiają o zmarłych. Dzielenie się przeżyciami faktycznie działa uspokajająco, lub wręcz terapeutycznie.

Po trzecie, trzeba zadbać o grób, który jest niejako namacalnym wspomnieniem o zmarłym. Wygląd grobu często świadczy o jakości miłości do leżącego w nim zmarłego. Zaniedbania w tym względzie są przejawem zapomnienia i wyrywania z siebie tego, co najpiękniejsze: więzi. Oczywiście, nie chodzi tu o przesadny przepych przystrojonego grobu. Chodzi raczej o serce włożone w troskę o miejsce, w którym jest przecież cząstka nas. To serce, które kiedyś biło dla nas i kochało właśnie mnie.

Po czwarte, warto pomyśleć o własnej hierarchii wartości. Śmierć, a zwłaszcza odejście kogoś bliskiego na nowo ustawia wartości w życiu. Powstaje pytanie: co się właściwie liczy? Jak sensownie przeżyć własne życie? Co po sobie pozostawić? Jak nie zagubić tego, co najważniejsze i najpiękniejsze? A może trzeba coś zaczerpnąć z postawy zmarłej osoby?

O tym, że trzeba i warto modlić się za zmarłych przekonuje postawa św. Ojca Pio. Otóż, ojciec Pio często opowiadał o tym, jak zjawiały mu się duchy zmarłych, prosząc go o pomoc i wstawiennictwo. Oto jedno z takich zdarzeń, o którym w 1922 r. opowiedział chłopcom z kolegium kapucyńskiego w San Giovanni Rotondo: Kilka dni temu wieczorem zszedłem do kominka, by rozgrzać się i ze zdziwieniem dostrzegłem czterech nieznanych mi braci, którzy siedzieli wokół ognia bez słowa, z naciągniętymi na twarze kapturami. Pozdrowiłem ich słowami: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ale żaden mi nie odpowiedział. Popatrzyłem na nich uważnie, by poznać co za jedni, ale żadnego nie rozpoznałem. Pozostałem jeszcze trochę i, patrząc na nich, odniosłem wrażenie, że cierpieli. Znowu pozdrowiłem czy nie przybyli do nas czasem jacyś bracia z zagranicy. ;A któż by wypuszczał się w drogę w taki czas; odparł przełożony. Ja jednak upierałem się, że na dole przy ogniu siedzą czterej kapucyni, grzejąc się i nic nie mówiąc. Żadnego z nich nie poznałem, nie wiem kim są. Wraz z ojcem gwardianem zeszliśmy zaraz na dół, lecz tam nie było nikogo. Zrozumiałem wtedy, że byli to dawno zmarli bracia, którzy odbywali karę czyśćcową w tym miejscu, w którym obrazili Boga. Całą tę noc spędziłem modląc się przed Najświętszym Sakramentem o uwolnienie ich od mąk czyśćcowych.

O innym spotkaniu z duszą z czyśćca Ojciec Pio opowiedział w maju 1922 roku biskupowi Albertowi Costa i kilku ojcom kapucynom, obecnym przy tej rozmowie. W mroźną, śnieżną noc Ojciec Pio dostrzegł otwierające się drzwi pokoju i wchodzącego jakiegoś starca, ubranego w płaszcz, jaki nosili wieśniacy z San Giovanni Rotondo.

„Kim jesteś, czego chcesz?” zapytał Ojciec Pio dziwnego o tej porze gościa, który w tajemniczy sposób wszedł do klasztoru. Starzec odrzekł: „Ojcze Pio, jestem Pietro Di Mauro, zwany Precoco. Zmarłem w tym klasztorze 18 września 1908 roku, kiedy tutaj był przytułek dla żebraków. Pewnego wieczoru, kiedy leżałem w łóżku, zasnąłem z zapalonym papierosem i spaliłem się. Jestem w czyśćcu. Tylko Msza święta może mnie uwolnić. Bóg zezwolił mi tu przyjść i prosić Ojca o ratunek”. Ojciec Pio zaraz z rana odprawił Mszę świętą w intencji niezwykłego gościa. Ojciec Paulino, któremu o wszystkim opowiedział, pobiegł do archiwum, by sprawdzić czy w ogóle taka rzecz wydarzyła się w obrębie zabudowań klasztornych w 1908 r. Zapiski potwierdziły słowo w słowo opowieść nocnej zjawy.

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie,

a światłość wiekuista niechaj im świeci.

Niech odpoczywają w pokoju. Amen.

 |---------------------------

środa, 22 lutego 2012 

Ostatnio dodane

  Środa Popielcowa
 dodane: 22.02.2012
  Pobożność maryjna
 dodane: 21.02.2012
  Kierownictwo duchowe (3)
 dodane: 20.02.2012

Mastalski w radiu

Rozmowy z ks. prof. Januszem Mastalskim emitowane w Radio Bonus w każdą środę o godz. 20.15.
  archiwum rozmów

Radio Bonus

Najnowszy tekst w zamyśleniach:

  Środa Popielcowa
 dodany: 22.02.2012

inne w archiwum zamyśleń:

rok: 2012 r., miesiące:
1 2

rok: 2011 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

rok: 2010 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 9 10 11 12

rok: 2009 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 9 10 11 12

rok: 2008 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 8 9 10 11 12

rok: 2007 r., miesiące:
10 11 12

w refleksjach pedagogicznych:

  Nauczycielskie grupy nieformalne (2)
 dodany: 17.02.2012

w dla samotnych:

  Kierownictwo duchowe (3)
 dodany: 20.02.2012

w dziale problemy wychowawcze:

  Pobożność maryjna
 dodany: 21.02.2012

i leksykonie:

  Karpowicz Stanisław
 dodany: 16.02.2012

Statystyki serwisu

Ilość stron w serwisie:
974
Ostatnia umieszczona:
Środa Popielcowa

dodana: 22.02.2012

Ilość wpisów w księdze gości:

259

ostatni wpisany:
2011-11-06 23:08:54