Archiwum wpisów w blogu w listopadzie 2008
Pragnienie godnego życia
czwartek, 06 listopada 2008
W ostatnich latach można zaobserwować nowe, „liberalne narodzenie” polegające na zerwaniu z ewangelicznymi zasadami i kreowanie rzeczywistości w oparciu o nowoczesny „dekalog”. W wielu miejscach pojawił się swoisty kodeks moralny, który może posłużyć jako przykład narodzin „nowego, wolnego człowieka”. Przestrzeganie poniższych przykazań ma podobno zapewnić godne życie. Oto one:
1. Nie przejmuj się uwagami innych! Jesteś autorytetem sam dla siebie, jesteś niereformowalny.
2. Rób wszystko po najmniejszej linii oporu! Najprostsze rozwiązanie, nawet jeśli zapłaci za to drugi człowiek, jest dobre, ponieważ jest skuteczne. Skuteczność jest miarą wielkości.
3. Uczyń przyjemność największą wartością w twoim życiu! Wyrzuć ze swojego życia pojęcie ofiary, wyrzuć ze swojego życia pojęcie: maksymalizm – oddanie się Bogu i drugiemu człowiekowi; a w tej hierarchii wartości najwyższym szczeblem niech będzie przyjemność.
4. Niech cel uświęca środki! Nieistotne jest to, czy środki będą godziwe, czy też nie.
5. Pamiętaj, iż kultura jest cechą głupich! Teraz do ludzi, którzy rozpychają się łokciami i zachowują głośno, należy świat.
6. Używki są rajem dla ciebie! Przecież mogę kulturalnie pić, palić czy zażywać narkotyki!
7. Neguj wszystkie autorytety, bo one zniewalają! Uciekaj przed autorytetem, bo to jest zniewolenie. Powinieneś być niezależny, ponieważ do takich należy przyszłość!
8. Pamiętaj: współczucie jest oznaką słabości! Nie lituj się! Nie zwracaj uwagi na ludzi, którzy potrzebują twojej pomocy – ktoś inny za tobą idący to uczyni! Przecież ty nie jesteś stworzony do tego, aby każdemu pomagać.
9. Traktuj ludzi użytecznie! Tak podchodź do człowieka, aby go uczynić narzędziem swoich zachcianek, swoich celów. Spotkany człowiek jest okazją do spełnienia swoich marzeń!
10. Pamiętaj: trzeba się bawić, bo życie jest jedno! Nie podejmuj więc żadnej ascezy!
Powstaje pytanie: jak ową potrzebę zaspokoić? W „Małym Księciu” A. Exupery’ego jest opisane spotkanie głównego bohatera z kupcem sprzedającym udoskonalone pigułki do zaspokajania pragnienia. Między bohaterami toczy się następujący dialog: Po co to sprzedajesz? – pyta Mały Książę. To wielka oszczędność czasu – odpowiedział Kupiec – Zostało obliczone przez specjalistów: tygodniowo oszczędza się pięćdziesiąt trzy minuty. A co się robi z tymi pięćdziesięcioma trzema minutami? To, co się chce. Gdybym miał pięćdziesiąt trzy minuty czasu – powiedział sobie Mały Książę – poszedłbym sobie powolutku w kierunku studni. Najważniejsza przestrzeń troski o godność ludzką dotyka najbardziej intymnej sfery człowieka, jaką jest osobisty kontakt z Bogiem. Nie można w tym miejscu nie przytoczyć dramatycznego apelu papieża-Polaka, który nakreślił najważniejsze zadanie chrześcijanina: Z tym przekonaniem w sercu, przynaglony głęboką troską o los każdego człowieka, powtarzam dziś wobec wszystkich to, co powiedziałem do rodzin spełniających swoje trudne zadania pośród zagrażających im niebezpieczeństw: pilnie potrzebna jest wielka modlitwa za życie, przenikająca cały świat. Zatem przestrzeń zaspokajania pragnienia poszanowania godności jest jednocześnie przestrzenią sacrum, w której modlitwa jest istotnym elementem.
|---------------------------
Pragnienie szczęścia
czwartek, 13 listopada 2008
Szczęście jest stanem bardzo ulotnym i w pewnym sensie tajemniczym, a także niezwykle intymnym. Anthony de Mello pisał przed laty: Dokładnie tu i teraz jesteś szczęśliwy, ale o tym nie wiesz, ponieważ twoje fałszywe zapatrywania, twój zniekształcony obraz rzeczywistości zamknęły cię w pułapce lęków, niepokojów, przywiązań, konfliktów, poczucia winy; wreszcie w całej gamie ról które odgrywasz, ponieważ tak zostałeś zaprogramowany. Gdybyś potrafił spojrzeć dalej niż sięga to wszystko zrozumiałbyś, że jesteś szczęśliwy, tylko o tym nie wiesz.
Pragnienie szczęścia jest w każdym z nas, a sposób jego zaspokojenia zależy w dużej mierze od osobistej postawy. Proponuję więc kilka „przykazań” umożliwiających „dotknięcie” stanu pełnego szczęśliwych myśli i emocji. Niech przewodnikami w tej drodze będą ludzie, których znamy z książek.
1. Jeśli sam nie wniosę miłości, radości, ciepła i rozkoszy, to nie da mi ich drugi, a całym sercem pełnym szczęśliwości nie uszczęśliwię drugiego, który stoi przede mną zimny i bezsilny (Goethe). Muszę mieć w sobie chęć dzielenia się sobą!!!
2. Ze szczęściem czasami bywa tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie (P. Bosmans). Powinienem zwracać uwagę na prozę życia, bowiem w niej zawarte są okruchy szczęścia.
3. Prawdziwe szczęście jest rzeczą wysiłku, odwagi i pracy (Balzac). Muszę pamiętać, że szczęście się zdobywa!!!!
4. Będziemy szczęśliwi dopiero wtedy, gdy uświadomimy sobie nasze zadanie, choćby najskromniejsze. Wtedy dopiero będziemy mogli spokojnie żyć i spokojnie umierać, gdyż to, co nadaje sens życiu, nadaje sens także śmierci (A. de Saint Exupery). Nie mogę zapomnieć, że prawdziwe szczęście jest zawsze perspektywą na przyszłość!!!
5. Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia (F. Dostojewski). Nie mogę uciekać od cierpienia, bo to ono najczęściej prowadzi do szczęścia!!!
6. Szczęśliwy jest człowiek, który posiada to, czego chce, a nie chce nic złego (św. Augustyn). Muszę pamiętać, że szczęście trzeba umieć „posiadać” (dbać o niego)!!!
Mam nadzieję, że każdy coś z tych mądrych cytatów wybierze, bowiem jak pisał P. Coelho: Szczęście można znaleźć w najmniejszym ziarenku pustynnego piasku.
|---------------------------
Pragnienie odwagi
środa, 19 listopada 2008
Phil Bosmans napisał w jednej ze swych książek następujące słowa: Życzę ci odwagi, jaką ma słońce, które codziennie od nowa wschodzi nad wszelką nędzą świata.
Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie, Jeśli nie schowasz się w cień. Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię, wschodzi jakieś słońce. Owo życzenie jest jakby „dowodem” na to, że w każdym z nas istnieje pragnienie bycia odważnym. Chodzi o zwykłą (a może niezwykłą) odwagę, która przezwycięża strach. Tej odwagi każdemu z nas potrzeba przynajmniej w kilku obszarach.
Jakże ważna jest odwaga w podejmowaniu decyzji. Często lęk przed konsekwencjami paraliżuje umysł i wolę. Ileż dylematów ma każdy z nas. Nieraz wydaje się, że nie ma dobrego wyjścia. Powstaje pytanie: co zrobić? Wtedy tak bardzo potrzeba odwagi, która umożliwia podjęcie ryzyka. Jakże wtedy człowiek pragnie jakiejś podpowiedzi, która ośmieli w podjęciu określonej decyzji.
Odwaga potrzebna jest także, gdy mamy stanąć w prawdzie. A. Schweitzer napisał, że ten, kto ma odwagę sądzić samego siebie, staje się coraz lepszy. Nie tak znowu rzadko są sytuacje, w których powinniśmy się przyznać do własnego błędu. Potrzebna jest jednak do tego odwaga, która może generować niepokój, potrzebę zmiany siebie. Nazywanie po imieniu zarówno złych jak i dobrych ludzkich wyborów domaga się likwidacji lęku.
Pragnienie odwagi pojawia się także w spotkaniu z drugim. Wielokrotnie powstaje strach przed tym czy coś powiedzieć, zareagować… Autentyczność w zachowaniu domaga się odwagi! Bez niej relacje stają się nieszczere, pełne gry.
P. Bosmans napisał, że budzić nadzieję w sobie i innych, oznacza: dodawać odwagi, dodawać życia. Z pewnością łatwiej wtedy będzie zaspakajać owo pragnienie bycia odważnym w tych prozaicznych sytuacjach jak i w tych trudnych.
|---------------------------
Pragnienie sensu życia
środa, 26 listopada 2008
Tomasz Merton w jednej ze swych książek pisał: Czym jest życie? Jest czymś znacznie więcej niż oddechem w nozdrzach, krwią tętniącą w żyłach, reakcją na fizyczne bodźce. Owszem, wszystko to są rzeczy istotne dla ludzkiego życia, lecz same z siebie nie konstytuują tego życia w całej jego pełni. Człowiek może posiadać to wszystko, a wciąż być idiotą. Ktoś, kto tylko oddycha, je, śpi i pracuje bez świadomości, bez celu i bez własnych poglądów nie jest prawdziwym człowiekiem. Życie, tylko w tym czysto fizycznym sensie, jest tylko nieobecnością śmierci. Tacy ludzie nie żyją, lecz wegetują. I pewnie dlatego w każdym z nas jest pragnienie usensownienia swojego życia, aby można było go smakować. Trudno do końca owo pragnienie zaspokoić, szczególnie wtedy, kiedy przychodzą ciemne chmury. Co zatem uczynić, aby przynajmniej w pewnym stopniu zaspokoić owo pragnienie posiadania sensu życia?
A. de Saint Exupery napisał bardzo mądre słowa: Godzimy się z tym, że nie jesteśmy wieczni, ale nie możemy znieść tego, aby sprawy nasze i czyny utraciły nagle w naszych oczach wszelki sens. Wtedy bowiem obnaża się pustka, która nas otacza... W życiu nie można utracić misji, którą chce się wypełnić. Może być ona w perspektywie całego życia, a nieraz tylko jakiegoś jego okresu. Chodzi więc o to, aby dla Kogoś, albo czegoś żyć. Egzystencja pozbawiona celu jest wegetacją, która nie cieszy, a wręcz przeciwnie, załamuje. Zatem jeśli życie ma mieć sens trzeba ciągle odkrywać wartości, które umożliwiają codziennie dostrzegać znaczenie ofiary, wysiłku, wyrzeczeń itp.
Życie, aby miało smak musi obfitować w idee, dla których warto poświęcić swój czas, zdrowie. Niestety, o ten sens trzeba walczyć codziennie. Największym wrogiem owego sensu życia jest zniechęcenie. Refleksja typu: nie mam już siły; nie mam już chęci; jestem zmęczony; nie mam szans – generuje zwątpienie we własne możliwości. Świat staje się polem bitwy, na którym jest się skazanym na porażkę. W konsekwencji coraz bardziej traci się sens życia.
Warto więc przyglądnąć się własnej hierarchii wartości. Trzeba ją codziennie weryfikować, patrząc czy nie zniekształca ona rzeczywistości, którą się kreuje! Zaspokajanie pragnienia sensu życia jest więc drogą kierowaną przez akceptowane idee, które niosą możliwość realizacji siebie. Nie można o tym zapominać szczególnie wtedy, gdy proza życia sprawia, że coraz bardziej człowiek staje się trybikiem w machinie cywilizacyjnej, w której nic od niego nie zależy. Bezsilność i beznadzieja to uczucia, w których trudno odnaleźć sens egzystencji. A zatem, może potrzeba więcej determinacji…?
