naglowek

  Archiwum wpisów w blogu w grudniu 2011

Prawa dziecka

  

środa, 07 grudnia 2011

10 grudnia na całym świecie obchodzony jest „dzień praw człowieka”. Dzień ten poświęcony jest orędownikom tego prawa na całym świecie, którzy dążą do zapewnienia ochrony własnych praw oraz praw innych i wkładają wiele wysiłku w działania zapewniające przestrzeganie ich na co dzień. Prawa człowieka zostały uznane za jeden z priorytetów społeczności międzynarodowej w grudniu 1948 roku, kiedy przyjęto Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Zyskały one wówczas miano uniwersalnych zasad obejmujących wszelkie aspekty życia ludzkiego. W tym kontekście ważne są także prawa dziecka.

Z racji edukacyjnego charakteru niniejszej strony, chciałbym przypomnieć podstawowe prawa dziecka (Konwencja o Prawach Dziecka – 1989). Ma ono prawo:

nie tylko do egzystencji, ale i do życia;

• do własnej osobowości. Nie jestem niczyją własnością;

• do bycia równym każdej innej istocie ludzkiej bez względu na wiek;

• oczekiwać szacunku;

• być sobą, posiadać własną tożsamość;

• wyrażać moje myśli i uczucia, a także być wysłuchanym;

• pytać „dlaczego” i otrzymywać odpowiedź;

• być wychowywanym bez krzyku, bez lekceważenia czy poniżania;

• dorastać w swoim własnym tempie i oczekiwać akceptacji dla tego tempa;

• nie doznawać bólu fizycznego ze strony zagniewanych ludzi;

• być kochanym takim, jakim jestem;

• pod rozważnym kierownictwem, do myślenia we własnym imieniu i do podejmowania decyzji;

• do odpowiedzialności za siebie;

• do odczuwania radości, szczęścia, smutku, opuszczenia, złości i bólu;

• do wygrywania.

• troszczyć się i być przedmiotem troski, wychowywać i być wychowywanym, dawać i otrzymywać;

• sam kształtować swoje przekonania, wierzenia i normy;

• do wolności;

• uznawać i akceptować prawa innych wynikające z karty praw.

Warto nad powyższymi słowami się zatrzymać i odnieść do własnego życia.

 |---------------------------

Dar migracji

  

środa, 14 grudnia 2011

18 grudnia obchodzony jest światowy dzień migranta. Warto przypomnieć z tej okazji słowa Jana Pawła II z okazji tego dnia w 1999 roku: Kościół jest ze swej natury solidarny ze światem migrantów, gdyż wielość ich języków, ras, kultur i obyczajów przypomina mu o jego własnej kondycji ludu pielgrzymującego ze wszystkich zakątków ziemi ku wiekuistej ojczyźnie. Taka wizja pomaga chrześcijanom odrzucić wszelką mentalność nacjonalistyczną i wyrwać się z ciasnych schematów ideologicznych. Przypomina im, że Ewangelia musi być wcielana w życie, aby stawać się jego zaczynem i duszą, również dzięki nieustannej trosce o oczyszczenie jej z naleciałości kulturowych, które krępują jej wewnętrzny dynamizm. (…) Przez codzienne kontakty z innymi wierzący winni ukazywać oblicze Kościoła otwartego na wszystkich, wrażliwego na rzeczywistość społeczną i troszczącego się o wszystko, co pozwala człowiekowi potwierdzić swoją godność. Chrześcijanie świadomi miłości niebieskiego Ojca winni zwłaszcza otoczyć szczególną troską migrantów, aby nawiązać z nimi dialog nacechowany szczerością i szacunkiem, zmierzający do zbudowania «cywilizacji miłości».

Migracja w dobie globalizmu jest wszechobecna, bowiem współczesna cywilizacja wymusza niejako ową migrację. Jest ona zarówno fizyczna, psychiczna jak i mentalna oraz duchowa. Migrować można siedząc przy biurku, serfując w Internecie. Migracja oprócz licznych zagrożeń, posiada także niezwykle cenne „dary. Pisze o nich obecny papież.

Otóż, Benedykt XVI w Światowym Dniu Migranta w 2011 udowadniał, że migranci tworzą „pomosty” kulturowe i ekonomiczne pomiędzy swoimi ojczyznami i krajami udzielającymi im gościny, a wszystko to zmierza właśnie w kierunku stworzenia „jednej rodziny ludzkiej”. To właśnie przekonanie musi umacniać w zaangażowaniu na rzecz studentów zagranicznych i przyświecać uwrażliwianiu na ich konkretne problemy, takie jak ograniczone środki ekonomiczne czy dyskomfort i poczucie samotności w zetknięciu z bardzo odmiennym środowiskiem społecznym i uniwersyteckim, jak również trudności adaptacyjne.

Otwartość na migrantów świadczy o naszej solidarności i otwartości. Pamiętajmy o tym w chwilach, w których pokusa myślenia stereotypowego zawładnie naszym umysłem.

 |---------------------------

Święta Bożego Narodzenia

  

środa, 21 grudnia 2011

I znów zbliża się kolejny Dzień Bożego narodzenia. Boże Narodzenie to czas, w którym każdy, kto wierzy nie może się nie uradować. Niezależnie, w jakim stanie fizycznym, psychicznym czy duchowym jest człowiek, przychodząca Dziecina niesie ze sobą najpiękniejsze przesłanie. I właśnie dla takich chwil warto żyć. A jakie to przesłanie?

1. Bóg jest wierny. Noc Betlejemska jest dowodem na to, że Stwórca dotrzymuje słowa. To właśnie Dziecię Jezus udowadnia, że Ojciec jest wierny, nie zawodzi. To dla każdego z nas bardzo ważna prawda. Świat współczesny niesie ze sobą orędzie typu: cel uświęca środki; to co skuteczne jest dobre. Jest to jednak mistyfikacja, kłamstwo, oszustwo. Chrystus przynosi prawdę o Bogu, który nie kłamie, nie zapomina o swoim stworzeniu. Czyż nie jest to piękna, pokrzepiająca prawda o dobrym Bogu - Ojcu?

2. Bóg przynosi na ziemię nadzieję. Wydarzenie mające miejsce w Grocie Betlejemskiej niesie ze sobą także prawdę o chrześcijańskiej nadziei. Jest ona łaską, której można się wyrzec i nie korzystać z niej, ale nie można jej zniszczyć. Przyjście Chrystusa na świat daje każdemu z nas nową perspektywę. Chrześcijańska nadzieja nie polega na oczekiwaniu rzeczy wielkich, ale na pewności posiadania łaski Bożej. A mieć nadzieję oznacza przede wszystkim w codzienności odkrywać Życie, którym jest Chrystus. On ma stać się także Drogą i Prawdą.

3. Bóg obdarza człowieka pokojem. W Boże Narodzenie Stwórca obdarza każdego z nas także pokojem, szczególnie tym wewnętrznym. Benedykt XVI powiedział, że nasz pokój rodzi się z jedności z Bogiem, z Chrystusem, który powiedział nam: «pacem dabo vobis». Zaznajemy wewnętrznego pokoju, ponieważ trwanie w myśli Chrystusa jednoczy nasze jestestwo. Trudności, sprzeczności naszej duszy łączą się, dzięki myśli Chrystusa jesteśmy zjednoczeni z naszym pierwowzorem, z Tym, którego jesteśmy obrazem. Tak rodzi się wewnętrzny pokój, a tylko wówczas, gdy naszym fundamentem jest głęboki wewnętrzny pokój, możemy być ludźmi pokoju także w świecie, dla innych. A powyższa możliwość zrodziła się w Noc Betlejemską.

W Boże Narodzenie nie można nie odczytać wspaniałego planu dla każdego człowieka. Bóg przychodzi po to, aby nadać każdemu życiu sens, smak. Nie możemy w tych dniach z tym orędziem się minąć.

 |---------------------------

Pedagogia pocałunku

  

środa, 28 grudnia 2011

28 grudnia na świecie jest obchodzony dzień pocałunku. W takim dość rozleniwiającym czasie spróbujmy popatrzeć na pocałunek od strony wychowawczej. Pedagogia pocałunku jest dość specyficzna. Każdy bodziec w postaci słowa, gestu lub mimiki powoduje u człowieka pojawienie się określonych myśli i pewnych stanów uczuciowo – emocjonalnych. W tym kontekście, pocałunek pomaga zrealizować trzy podstawowe potrzeby: popęd płciowy, romantyczną miłość oraz więź uczuciową.

Ponadto, uwalnia on w mózgu i organizmie związki chemiczne, które są odpowiedzialne za nawiązywanie relacji. Pocałunek wyzwala oksytocynę, zwaną „hormonem miłości”, która sprawia, że pomiędzy dwojgiem ludzi wytwarza się wyjątkowa więź. Pocałunek ma także niezwykle ważny element wychowawczy. I tak, pocałunek to bliskość. Uczy człowieka przekraczania pewnych granic, które związane są z jego bardzo osobistym życiem. Pocałunek wychowuje więc człowieka do umiejętnego bycia blisko.

Pocałunek to subtelność. Oczywiście, można w tym geście nie zachować pewnych zasad. Jednak prawdziwy pocałunek niesie ze sobą cały ocean odczuć. Czym bardziej czule i subtelnie całujemy, tym więcej otwieramy przestrzeni pragnień, potrzeb czy wartości. Jest to więc gest wychowujący do delikatności, subtelności. Wszelka brutalność i nachalność w tym obszarze niweczy przesłanie zawarte w pocałunku.

Pocałunek to intymność. Pocałunek odkrywa przed człowiekiem świat intymności. Każdy człowiek wytycza wokół siebie terytorium, którego naruszenie traktuje jako atak na swoją osobę. Intymność to sfera, która jest dostępna dla niewielu. Stąd też pocałunek wychowuje człowieka do szacunku dla odrębności drugiej osoby. Niechciany pocałunek jest jakby kradzieżą tego, co intymne.

Pamiętajmy, że jeden pocałunek „składa się” z 61 miligramów wody, 0,7 miligramów białka, 0,16 miligramów hormonów, 0,45 miligramów soli i 0,76 miligramów tłuszczu. Powinien mieć jednak całe tony miłości i dobroci. Wtedy jest chciany i oczekiwany.

A na koniec parę sentencji o pocałunku:

Kto zdobywszy pocałunek nie sięgnął po nic więcej, z pewnością jest niegodny i tego, co otrzymał (Owidiusz).

Pocałowane usta nie tracą bynajmniej swego przyszłego szczęścia; one się odnawiają jak Księżyc (Boccaccio).

Kobiety pamiętają pierwszy pocałunek wtedy jeszcze, kiedy mężczyźni zapomnieli już o ostatnim (Remy de Gourmont)

 |---------------------------

środa, 22 lutego 2012 

Ostatnio dodane

  Środa Popielcowa
 dodane: 22.02.2012
  Pobożność maryjna
 dodane: 21.02.2012
  Kierownictwo duchowe (3)
 dodane: 20.02.2012

Mastalski w radiu

Rozmowy z ks. prof. Januszem Mastalskim emitowane w Radio Bonus w każdą środę o godz. 20.15.
  archiwum rozmów

Radio Bonus

Najnowszy tekst w zamyśleniach:

  Środa Popielcowa
 dodany: 22.02.2012

inne w archiwum zamyśleń:

rok: 2012 r., miesiące:
1 2

rok: 2011 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

rok: 2010 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 9 10 11 12

rok: 2009 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 9 10 11 12

rok: 2008 r., miesiące:
1 2 3 4 5 6 8 9 10 11 12

rok: 2007 r., miesiące:
10 11 12

w refleksjach pedagogicznych:

  Nauczycielskie grupy nieformalne (2)
 dodany: 17.02.2012

w dla samotnych:

  Kierownictwo duchowe (3)
 dodany: 20.02.2012

w dziale problemy wychowawcze:

  Pobożność maryjna
 dodany: 21.02.2012

i leksykonie:

  Karpowicz Stanisław
 dodany: 16.02.2012

Statystyki serwisu

Ilość stron w serwisie:
974
Ostatnia umieszczona:
Środa Popielcowa

dodana: 22.02.2012

Ilość wpisów w księdze gości:

259

ostatni wpisany:
2011-11-06 23:08:54