Archiwum wpisów w blogu w czerwcu 2009
Wygodny „dekalog”
wtorek, 02 czerwca 2009
Niestety, w ostatnich latach można zaobserwować nowe, „liberalne narodzenie” polegające na zerwaniu z ewangelicznymi zasadami i kreowanie rzeczywistości w oparciu o nowoczesny „dekalog”. W wielu szkołach średnich pojawił się swoisty kodeks moralny, który może posłużyć jako przykład narodzin „nowego, wolnego człowieka”. Przestrzeganie poniższych przykazań ma podobno zapewnić szczęście. Oto one:
1. Nie przejmuj się uwagami innych! Jesteś autorytetem sam dla siebie, jesteś niereformowalny.
2. Rób wszystko po najmniejszej linii oporu! Najprostsze rozwiązanie, nawet jeśli zapłaci za to drugi człowiek, jest dobre, ponieważ jest skuteczne. Skuteczność jest miarą wielkości.
3. Uczyń przyjemność największą wartością w twoim życiu! Wyrzuć ze swojego życia pojęcie ofiary, wyrzuć ze swojego życia pojęcie: maksymalizm – oddanie się Bogu i drugiemu człowiekowi; a w tej hierarchii wartości najwyższym szczeblem niech będzie przyjemność.
4. Niech cel uświęca środki! Nieistotne jest to, czy środki będą godziwe, czy też nie.
5. Pamiętaj, iż kultura jest cechą głupich! Teraz do ludzi, którzy rozpychają się łokciami i zachowują głośno, należy świat.
6. Używki są rajem dla ciebie! Przecież mogę kulturalnie pić, palić czy zażywać narkotyki!
7. Neguj wszystkie autorytety, bo one zniewalają! Uciekaj przed autorytetem, bo to jest zniewolenie. Powinieneś być niezależny, ponieważ do takich należy przyszłość!
8. Pamiętaj: współczucie jest oznaką słabości! Nie lituj się! Nie zwracaj uwagi na ludzi, którzy potrzebują twojej pomocy – ktoś inny za tobą idący to uczyni! Przecież ty nie jesteś stworzony do tego, aby każdemu pomagać.
9. Traktuj ludzi użytecznie! Tak podchodź do człowieka, aby go uczynić narzędziem swoich zachcianek, swoich celów. Spotkany człowiek jest okazją do spełnienia swoich marzeń!
10. Pamiętaj: trzeba się bawić, bo życie jest jedno! Nie podejmuj więc żadnej ascezy!
Nie jest to jednak kodeks, którym fascynują się tylko uczniowie. Wielu dorosłych postępuje według niego. Może więc warto bliżej przyglądnąć się własnym wyborom, które nieraz przeniknięte są specyficznymi, „nowoczesnymi” i globalnymi zasadami.
|---------------------------
Harmonia w życiu
wtorek, 09 czerwca 2009
Na jednym z konkursów fotograficznych przyznano pierwszą nagrodę artyście, który wykonał zdjęcie kobiecych rąk. Otrzymał palmę pierwszeństwa nie tylko za bezbłędne techniczne wykonanie zdjęcia, ale przede wszystkim za głęboko ujętą treść obrazu. Nad tą fotografią nie można było szybko przejść do porządku dziennego. Artysta zawarł w niej sens ludzkiego życia. Dwie spracowane kobiece dłonie złożone na sobie, spierzchnięte, pomarszczone, z palcami zgrubiałymi w stawach, dłonie przeorane nabrzmiałymi od ciągłych wysiłków żyłami, znaczone grubymi odciskami i śladami blizn. Na palcu prawej ręki tkwi obrączka, symbol wierności nie tylko małżeńskiej, lecz wierności obowiązkom, ciężkiej, mozolnej pracy swego powołania. Ręce te spoczywają ufnie na starym, podobnie jak one „spracowanym” modlitewniku. I to wszystko. Tak pięknie zharmonizowane ze sobą praca i modlitwa. Ora et labora! To jeden z modeli harmonii życia, bez której nie ma radości i smakowania każdego dnia.
W życiu ważna jest harmonia. Odnalezienie harmonii, ustalenie właściwych proporcji między elementami naszego życia, jest jedynym sposobem na odzyskanie w nim radości, a przede wszystkim poczucia sensu. W dzisiejszym intensywnym tempie życia często brakuje czasu na refleksje i zastanowienie sie, w którym kierunku zmierza życie człowieka i jakie cele ma przed sobą. Stres i napięcie powoduje coraz większą dysharmonię zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym.
A. Grün uważa, że harmonię osiągniemy, gdy uznamy istniejące w nas przeciwieństwa i potraktujemy je jako naturalną część naszego życia. Wielu doświadcza dzisiaj wewnętrznych konfliktów, są rozdarci pomiędzy strachem a pewnością siebie i ufnością, siłą i słabością, między duchem a cielesną pożądliwością, tęsknotą za transcendencją a wymaganiami codzienności. Nieustannie pragną wewnętrznej harmonii. Chcą odszukać w sobie jedność.
Żyć w harmonii to wierzyć, że wszystko ma sens. Harmonia nie jest naiwnym spojrzeniem na świat, ale świadoma zgodą na siebie, na swe miejsce na ziemi. Jest zachowaniem równowagi pomiędzy marzeniami a rzeczywistością.
R.S. Bakker, współczesny pisarz kanadyjski napisał, że harmonia jest jak muzyka. Wymaga dostrojenia do niuansów każdej sytuacji. Warto zwrócić na owe niuanse, bo one mogą decydować o harmonii życiowej.
|---------------------------
Plotkarstwo
środa, 17 czerwca 2009
Istnieje bardzo wiele definicji plotek. Najczęściej plotkowanie jest definiowane jako:
• aktywność przyjemna sama w sobie, gadanie dla samego gadania;
• negatywne, złośliwe, płytkie obmawianie nieobecnych osób;
• wymiana oceniających informacji o nieobecnej osobie;
• proces wymiany informacji o nieobecnych osobach o zabarwieniu oceniającym pomiędzy bliskimi sobie osobami.
L. Mellibruda wyróżnia dwa typy plotkowania: obmawianie i szerzenie pogłosek. Chociaż w języku polskim różnice między tymi pojęciami są nieostre, to jednak poczynienie powyższego rozróżnienia należy uznać za ważne. Plotkowanie jest formą swobodnej konwersacji, a pogłoska to istotny dla rozmówców konkretny komunikat wymierzony w czyjeś dobro.
Można zaryzykować stwierdzenie, że – niezależnie od płci i wieku – dziś plotkują wszyscy o wszystkich i niemal wszędzie. Mało kto jednak rzecz nazywa po imieniu. Zwykle mówi się o wymianie informacji. Mimo że plotkowanie jest zachowaniem postrzeganym negatywnie, jednak bardzo rozpowszechnionym. Pomimo swej negatywnej reputacji plotkowanie powoduje odczuwanie przyjemności.
Podobno plotka jest rodzajem projekcji - przeniesienia na innych naszych negatywnych cech - i sposobem dowartościowania się: ja jestem lepszy, to inni kłamią i kradną. Plotka może mieć również inne źródła - zwykłą ciekawość i naturalną chęć gromadzenia informacji o kimś, kto ma dla nas jakieś znaczenie, nie jest nam obojętny.
Według E. Fromma jedną z przyczyn plotki jest nuda. Ktoś wiecznie znudzony, sfrustrowany poczuciem pustki i jednocześnie przesytu(a w necie takich wielu) ucieka w rozkojarzenie, traktując małą prywatną sensację jako rozrywkę.
Jak dowodzi Nicholas Emler, za plotką zwykle stoją jakieś, charakterystyczne dla danego środowiska, grupy opiniotwórcze. Plotka rozprzestrzenia się w przeróżnych miejscach. Jej cechą jest to, że zawsze jest związana ludźmi – nie tylko jako jej inicjatorami czy odbiorcami, lecz także bohaterami. To właśnie odróżnia plotkę od pogłoski, która może dotyczyć pewnych zdarzeń. Przykładem pogłoski mogą być spekulacje o załamaniu się giełdy papierów wartościowych (Charaktery 1/2009).
Chyba warto pamiętać o słowach napisanych przez J. Steinbecka: każdy w głębi duszy jest plotkarzem. A może trzeba sobie samemu zadać pytanie: jaka jest rola plotki w moim życiu?
