Archiwum wpisów w blogu w sierpniu 2008
Gniew
sobota, 30 sierpnia 2008
Coraz częściej słyszy się o rożnych konfliktach międzyludzkich, w których złość, gniew i agresja odgrywają ogromne znaczenie. Gniew jest niestety emocją, która generalnie ma siłę niszczącą. Niszczy on dystans, jaki powinien człowiek powinien mieć wobec drugiego człowieka czy sytuacji wywołującej złość. Gniew niszczy także mechanizmy obronne w człowieku, które umożliwiają adekwatna reakcję. Prowadzi on często także do zachowań, które są przesadzone, nielogiczne, pełne niechęci i nienawiści. W wielu przypadkach gniew jest przejawem bezsilności i słabości.
Istnieje kilka niepokojących skutków gniewu, który staje się coraz bardziej niebezpieczny. Pierwszym przejawem takiej właśnie złości jest utrata kontroli nad sobą. Jest to niejako samonakręcająca się spirala, której konsekwencją jest eskalacja negatywnych emocji. Gniewający staje się nieprzewidywalnym agresorem, który niszczy wszystko (często żmudnie budowane przez lata więzi).
Następnym niebezpiecznym przejawem gniewu jest ranienie innych. W zapalczywości mówi się często za dużo, żałując później tych słów. Często one ranią, niosą ogromne spustoszenie w relacjach międzyludzkich. Kłótnie małżeńskie czy rodzinne nasycone gniewem kończą się wielokrotnie zranieniem, obrażeniem drugiej osoby. W konsekwencji gniew generuje krzywdę.
Niestety gniew także pogłębia egoizm, bowiem najczęściej jest niekontrolowaną manifestacją siebie. W konsekwencji gniew staje się intencjonalny tzn. ma służyć konkretnemu celowi, jaki został założony.
Jak więc widać, gniew jest ogromnym żywiołem, który może spustoszyć nawet największą miłość czy przyjaźń. Obserwuję często z przerażeniem, jak coraz więcej osób nie radzi sobie z wzbierającym w nich gniewem. Są jak tajfun, po przejściu którego, nie pozostaje nic, albo prawie nic. Ludzie, którzy nie panują nad swoimi emocjami trzeba albo omijać, albo znaleźć sposób na podjęcie dialogu, choć jest on niezmiernie trudny, ale możliwy!!!
Na zapalczywość trzeba odpowiadać dobrocią, łagodnością i spokojem, jednak nie zawsze ustępując. Pobłażliwość wobec gniewu jest generowaniem bezkarności. Zatem ustępowanie dla tzw. świętego spokoju ma też swoje granice…
