naglowek

Autorytet

Autorytet (łac. auctoritas - powaga, znaczenie, wpływ, władza; forma bezosobowa od auctor - sprawca, twórca, dawca) określa się na ogół jako „stan danej osoby w relacjach między dwiema lub więcej osobami, znamionujący się możliwością wpływu na przekonania, oceny, decyzje i zachowania partnerów” (S. Kuczkowski, Przyjacielskie spotkania wychowawcze, Kraków 1985). Nie da się też nie zauważyć, iż „autorytet rozumie się jako społeczne uznanie, prestiż, powagę, wpływ, znaczenie osoby, osób, instytucji, grupy, doktryny, oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach. Często z uwagi na społeczne uznanie, jakim cieszy się określona osoba, wynikające z posiadanych cech, właśnie tę osobę określa się mianem autorytetu” (K. Wrońska, Osoba i wychowanie, Kraków 2000).

Wchodząc głębiej w problematykę autorytetu, a powołując się na J. M. Bocheńskiego, autorytet można podzielić na epistemiczny i deontyczny. Pierwszy z nich to autorytet człowieka, który posiada wiedzę, jest ekspertem w jakiejś dziedzinie, posiada również wiedzę moralną, jest znawcą i specjalistą w konkretnej dziedzinie. Drugi typ, deontyczny, to autorytet nadany z urzędu – posiada go szef, przełożony, rodzic, nauczyciel (J. Bocheński, Sto zabobonów, Paryż 1987) . W ostatnich dekadach wokół autorytetu narosło wiele zabobonów. Jednym z nich jest przeświadczenie, że współczesne młode pokolenie jest wolne i nie potrzebuje żadnych autorytetów. Dla niektórych przychodzi czas idolów, którzy jak efemerydy przemijają. Warto jednak zauważyć, iż „nie jest prawdą, że młodzież buntuje się przeciwko każdemu autorytetowi. Prawdą jest natomiast, że nie aprobuje autorytetu wymuszonego” (K. Szwarlik, Idealny wychowawca). Często autorytet deontyczny, który pozostaje tylko na etapie różnicy statusu społecznego, na przykład: nauczyciel-uczeń, nauczyciel-nauczyciel, kierownik-pracownik, profesor-student, a nie staje się autorytetem epistemicznym, jest nieskuteczny. Stąd też w dobie tzw. „bezsilności” wychowawcy w procesie wychowawczym może się okazać, iż wychowawca „nabywa” kompleks odrzucenia – czuje, że utracił autorytet.

Każdy człowiek jest ograniczony w swoich możliwościach poznawczych i dlatego potrzebuje autorytetów w różnych dziedzinach, które są dla niego źródłem informacji a w pewnym sensie również rodzajem identyfikacji. W obecnych czasach można zaobserwować zjawisko deprecjacji autorytetu z jednoczesnym pomieszaniem pojęć. Autorytet młodemu człowiekowi kojarzy się wielokrotnie z idolem, a przecież często idol będący „autorytetem” w jednej dziedzinie staje się pseudoautorytetem w innej. W wychowaniu sumienia potrzebny jest autorytet moralny. Istnieje zatem wielka potrzeba stawania się przez samych wychowawców autorytetami dla swoich wychowanków. Trzeba jednak podkreślić, iż nie tyle wyższość wychowawcy, ile zasada przyjaźni i partnerstwa staje się pomocą w osiąganiu rozwoju osobowości (w tym także sumienia), nie naruszając jego osobowej autonomii. Nie można też zapominać, że wpływ autorytetu moralnego wynika z siły świadectwa dawanego znanym wartościom moralnym.

W związku z kryzysem autorytetu w świecie współczesnym, w edukacji pojawia się coraz częściej syndrom utraconego autorytetu. W wyniku analizy tego zespołu można wyróżnić kilka jego objawów:

1. Lęk przed wychowankiem, który przeradza się w niechęć do dialogu.

2. Pomniejszona samoocena prowadząca do działań afirmujących wychowawcę za wszelką cenę.

3. Wątpliwość w sens wykonywanej pracy, która jawi się jako „czas przetrwania”.

4. Jednostronna ocena sytuacji edukacyjnych prowadząca do całkowitej subiektywizacji oddziaływań wychowawczych.

5. Przewrażliwienie, które powoduje poczucie ciągłego zagrożenia.

6. Syndrom LDS (limelight deprivation syndrom) objawiający się cierpieniem na brak publicznego uznania.

7. Zazdrość prowadząca do konfliktów i ciągłego niepokoju psychicznego wychowawcy.

8. Projekcje domowe, w których rodzina staje się przestrzenią przesadnej kompensacji.

Utrata autorytetu wychowawcy niesie za sobą toksyczne relacje pomiędzy wszystkim podmiotami wchodzącymi w interakcje wychowawcze. Budowanie autorytetu musi więc polegać na ciągłym wyciąganiu ręki ku wychowankom, ale także ku innym wychowawcom.

Tekst wyedytowany: 2007-12-21 09:24:50
niedziela, 20 maja 2012 

Mój leksykon

A

B

C

D

E

F

G

H

I

J

K

L

M

N

O

P

R

S

Ś

T

U

W

Z