
Środa Popielcowa
środa, 22 lutego 2012
I znów sięgam do pięknego wiersza ks. Jana Twardowskiego. Myślę, że jest to tekst, który dobrze ukazuje perspektywę:
Zatrzymał się
cień pod oknem
nade mną chmury wędrowne
udam że mnie nie ma
zapomnę
puka
znów nie otwieram
myślę:- późno ciemno
- kto?- pytam wreszcie
- Twój Bóg zakochany
z miłością niewzajemną
I pewnie trzeba zapytać o własną odpowiedź na miłość Boga. Czas Wielkiego Postu jest szczególną okazją. Powstaje więc pytanie, jak kolejny rozpoczynający się czas pokuty i nawrócenia nie zmarnować? Proponuję słowa pouczenia biskupa Z. Regmunta, ordynariusza diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, który do swoich diecezjan w 2009 roku pisał: „Jak przeżyć Wielki Post? Co jest w nim najważniejsze? Oto pytania, które powinniśmy sobie postawić w tych dniach, by tego „czasu łaski” nie zmarnować. Dla jednych Wielki Post jest ulubionym okresem w ciągu całego roku: sprzyja wewnętrznej odnowie, przypomina, że wszystko można znowu zacząć od początku, podprowadza do prawdziwej radości, płynącej z faktu zmartwychwstania Chrystusa. Inni natomiast nawet go nie dostrzegają albo też się go boją – wszak w centrum tego okresu pojawia się krzyż: cierpienie, ofiara, wyrzeczenie, a więc to wszystko, co człowiek chciałby w swoim życiu odrzucić. Dla chrześcijan Wielki Post jest zadaniem. Mam w tym czasie, między innymi, odpowiedzieć na pytania: jaka jest moja wiara, jak się modlę, czy jestem wierny Bogu, czy dokonuje się we mnie przemiana i staję się bardziej dojrzałym uczniem Chrystusa. W okresie przygotowania do świąt Paschalnych powinienem też postarać się odnaleźć swoje aktualne miejsce w Kościele, zastanowić się, czy wypracowałem w sobie postawę miłosierdzia i odwagę bycia dobrym, a przede wszystkim – czy podjąłem wysiłek pojednania się z Bogiem i ludźmi, przebaczenia tym, którzy wobec mnie zawinili”.
